Jak korzystać z usług?
Wyszukaj usługodawcę

Wyszukaj usługodawcę w oparciu o kryterium usług albo opis problemu, który wystąpił w Twoim samochodzie

Wybór usługodawcy

Wybierz odpowiedniego usługodawcę na podstawie ocen użytkowników, cen, lokalizacji i oferowanych usług

Opinie o usługodawcy
Umów wizytę u usługodawcy

Wybierz preferowaną datę i godzinę, a nasz portal pokaże ci, którzy usługodawcy są w tym terminie dostępni

Opinie o usługodawcy

Po wizycie oceń usługodawcę oraz wykonane usługi, zamieszczając opinię na naszym portalu

Nasza strona używa plików cookie. Aby kontynuować przeglądanie, zaakceptuj naszą politykę dotyczącą cookie.
Usługi motoryzacyjne na wyciągnięcie ręki
Barbara

Zamarznięte paliwo - jak zapobiegać i jak sobie z nim poradzić

Tankowanie noc artykul  b8ba87b7c0df454b33706c327d4879f4

Gdy tylko temperatura spada poniżej zera, wielu kierowców, szczególnie posiadających auta z silnikiem diesla, boryka się z zamarzaniem paliwa. Czy można temu zapobiec? Jak to zrobić? Jak zachować się, gdy paliwo już zamarznie? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziecie w dzisiejszym tekście Autobooking.

Dlaczego paliwo w dieslu zamarza?

Jak wiadomo, w Polsce w okresie zimowym, szczególnie w nocy, temperatury potrafią spadać nawet poniżej -20 stopni Celsjusza. Taka sytuacja jest dla aut z silnikiem diesla bardzo niekorzystna. Już w temperaturze -7 stopni Celsjusza, z oleju napędowego zaczyna wytrącać się parafina. Gdy temperatura spada poniżej -20 stopni, najczęściej całkowicie zatyka ona układ paliwowy.

Zamarznięte paliwo – co dalej?

Niestety, gdy paliwo już zamarznie, niewiele można zrobić. Z pomocą może przyjść ocieplenie - w Polsce, nawet zimą, temperatury coraz częściej przekraczają magiczną granicę 0 stopni, szczególnie w ciągu dnia. Można również wciągnąć auto do ogrzewanego garażu (o ile jest blisko) lub holować na ogrzewany parking. Tak czy inaczej, paliwo musi odtajeć – i obejść się tego raczej nie da.

Jak zapobiegać zamarzaniu paliwa w dieslu?

Przede wszystkim weryfikować, co się tankuje. Na dużych, ogólnopolskich stacjach zazwyczaj,j po 15 listopada, można już dostać paliwo zimowe, o ulepszonych parametrach w zakresie blokowania się filtra paliwa i wytrącania się parafiny. Warto w nie zainwestować.

Niestety, ceny paliwa są obecnie dość wysokie – dlatego wielu kierowców szuka oszczędności, wlewając do baku tańszy olej napędowy.  W tym wypadku, warto zainwestować chociaż w depresator. Jest to środek, który należy wlewać do ciepłego paliwa, najlepiej zaraz po tankowaniu lub w ogrzewanym garażu. Zadaniem depresatora jest obniżenie temperatury, w której rozpoczyna się wytrącanie parafiny. Należy jednak pamiętać, że nawet najlepsze środki tego typu, mogą zadziałać zaledwie w zakresie kilku stopni Celsjusza. Warto w tym miejscu zaznaczyć, że wielu producentów diesli, szczególnie z filtrami DPF, kategorycznie zabrania dolewania czegokolwiek do oleju napędowego. Dlatego, korzystając z ulepszaczy czy depresatora, kierowca robi to na własną odpowiedzialność.

Warto również zadbać przed zimą o spuszczenie wody z filtra paliwa. Jeśli nie zrobiłeś tego jesienią, nic straconego -  możesz zrobić to tak naprawdę w każdym momencie, byle nie na mrozie. Najlepiej skorzystać z ocieplanego garażu (o ile masz do niego dostęp) lub pomocy zaufanego mechanika – np. znalezionego przez platformę Autobooking.

Czy benzyna również zamarza?

Choć znacznie rzadziej niż użytkownicy diesli, właścicieli benzyniaków również mogą mieć problem z zamarzającym paliwem. Bo choć benzyna nie jest wrażliwa na niskie temperatury, to dodawane do niej biokomponenty – niestety już tak. Chłoną one z powietrza wodę, która jak wiadomo – w niskich temperaturach zmienia stan skupienia z ciekłego w stały. Woda dostaje się do benzyny również podczas tankowania – w postaci pary wodnej.

Warto pamiętać, że im mniej benzyny– tym łatwiej o zamarznięcie układu paliwowego. Jak to się odbywa? Woda sukcesywnie skrapla się na ściankach baku, skąd jest zasysana przewodami paliwowymi do filtra paliwa. To właśnie w tych dwóch elementach może dojść do zamarznięcia – a w efekcie do unieruchomienia auta. Dlatego, głównie w okresie zimowym, warto pilnować, by bak benzyniaka nie świecił pustkami.  

Nie możesz uruchomić auta? To niekoniecznie wina zamarzniętego paliwa!

Jeśli paliwo rzeczywiście zamarzło, próby uruchomienia samochodu są zupełnie bezcelowe. Jeśli jednak próbujesz, próbujesz i za którymś razem się uda – nie koniecznie paliwo jest winne. Często problemem może być usterka świec żarowych. W takim wypadku warto się im przyjrzeć, lub poprosić o to zaufanego mechanika – takiego, jak fachowcy z Autobooking.com. Bo latem nawet słabe świece dadzą sobie radę bez problemu, dopiero zimą mogą zacząć sprawiać kłopoty. A przecież w mroźny, ciemny poranek nikt z nas nie marzy o tym, by kilkanaście razy próbować odpalić zimne auto – dlatego warto zadbać o to teraz, gdy wieczorne przymrozki dopiero się zaczynają.  

Przez Barbara -